Kabaret polityczny
Wpis
Po latach spadków, zaczyna rosnąć w Polsce udział dochodu pochodzącego z redystrybucji. Słabnie poparcie dla wolnego rynku i prywatyzacji. Obniża się konkurencyjność i przedsiębiorczość, przejawiające się spadkiem liczby nowych prywatnych podmiotów gospodarczych. Gros Polaków, począwszy od przedstawicieli klasy próżniaczej, a więc: działaczy związkowych i polityków, poprzez chłopów, górników, nauczycieli, kolejarzy, lekarzy, architektów, adwokatów, na wielkim biznesie kończąc chce żyć na koszt państwa. Wczesne emerytury to tylko część problemu. Do nich dochodzą „kombinowane” renty inwalidzkie, licencje utrudniające start zawodowy i konkurencję, tzw. uprawnienia reglamentujące dostęp do zawodu, karty nauczyciela czy kolejarza, fundusze docelowe, „darmowe” ubezpieczenia, dotacje i subsydia, ustawowe gwarancje zatrudnienia, monopole chroniące przed konkurencją, ustawy zakazujące prywatyzacji majątku narodowego, umowy zbiorowe i inne sposoby urządzania się w życiu bez wysiłku. Młody człowiek, który chciałby się usamodzielnić finansowo, nie ma w takich warunkach szans.
Darmozjady go zadziobią, skorumpują a przede wszystkim, okradną !
Co na to politycy ? Ano nic...POlszewiki jedne...
Młodzież o Polsce:
Prawda jest taka, że jedyna opcja do osiągnięcia czegoś w życiu w Polandii, to wygrana w totka. To jest chory kraj w którym jesteś za przeproszeniem dymany na każdym kroku przez wszystkie możliwe urzędy, politykę i ogólnie państwo. Ludzie bez wykształcenia zasiadają na wysokich stołkach, gdzie inni po latach męki i rycia nie mogą znaleźc roboty nawet jako sprzątający klatki schodowe. Za tydzień uciekam do Belgii. Jeżeli dobrze się ułoży już tu nie wrócę, chyba, że na święta do rodziny.
A ja się cieszę, że debatę wygrał Junior ;)